Fioletowo mi...

Opublikowano: poniedziałek, 17, marzec 2014 Elżbieta Kaznowska

Chociaż fiołek wonny (Viola odorata) jest uważany za powszechnie występujący miejski chwast to już w starożytnej Grecji uważano fiołek za święty kwiat, w cudowny sposób pojawiający się w święcie wiosny. Fiołek symbolizował miłość, ale przede wszystkim pokorę, wdowieństwo i ascezę, dlatego w literaturze religijnej Matka Boska bywała określana jako fiołek pokory.

Jest on też symbolem Aten, od kiedy Arystofanes nazwał je miastem fiołkami zwieńczonym (Wł. Kopaliński domniemuje, że jest to gra słów od greckiego íon, oznaczającego fiołek oraz Íōn, czyli imienia legendarnego króla Aten i protoplasty Jonów).
W różnych miejscach spotkałam dziś dziesiątki tych uroczych kwiatuszków. Dwie takie kępki fiołków wonnych (Viola odorata) wypatrzyłam kilka dni temu wracając z pracy. Zaskoczenie kompletne. Dwie kępki to był początek, ponieważ to co ujrzałam  potem to ……zagon fioletu – fioletowo mi …… Oczywiście od razu pobiegłam po aparat. Efekt cokolwiek mizerny, ale tradycyjnie było daleko i przez płot.

Nasze fiołki są piękne – malutkie i skromniutkie, no i przyciągają nas swoim cudownym zapachem. Cieszmy się nimi póki są, ponieważ ich żywot szybko minie, a my będziemy za nimi tęsknić.