Nie samą pracą człowiek żyje

Opublikowano: czwartek, 23, marzec 2017 Anna Lemiech

Pasja nie musi być wcale kosztowna ani czasochłonna. Dowodem na to jest moja przygoda z dzwoneczkami, która trwa już kilka lat. Dzwonki towarzyszą człowiekowi od niepamiętnych czasów. Opisane są nawet w Biblii.

Do dziś funkcjonują we wszystkich społecznościach na świecie. Istniej bowiem przekonanie, że dzwonki odganiają złe duchy i przynoszą pomyślność. Kiedy spogląda się na dzwonki pobudzają one wyobraźnie i pamięć. Mój pomysł na zbieranie dzwonków narodził się właściwie sam. Na jednym z majowych wyjazdów kupiłam dzwonek z Zakopanego i od niego wszystko się zaczęło. 
Każdy z dzwonków ma swoją historię. Te, które kupiłam sama przywołują wspomnienia. Miło jest wracać myślami do odwiedzanych miejsc i poznanych ludzi. Moi znajomi, którzy wyjeżdżają na wycieczki czy wczasy mają rozwiązany ze mną problem z wymyślaniem upominków. Szukają zawsze dzwonków! ;)
Kształt, kolor, metal, ceramika, duże czy małe- każdy z dzwonków jest inny. Posiadać taką pasję to jakby ciągle być w innym miejscu. Czasami w codziennej gonitwie obowiązków możemy gdzieś zgubić nasze marzenia.
Natomiast nasze hobby, zainteresowania czy pasje pozwalają nam czerpać radość i przywoływać to wszystko, co wydarzyło się w przeszłości. Cieszę się, że los obdarzył mnie miłością do dzwonków. Traktuję je jak przyjaciół, którzy w trudnych chwilach potrafią nawet pocieszyć i poprawić humor dzięki niepowtarzalnym głosom, które z siebie wydają.